piątek, 9 września 2011

US-kapada!

Wczoraj po 19-stu godzinach w drodze dotarłyśmy na miejsce.
Sheboygan, w którym odbywać się będzie Nations Cup przywitało nas wyjątkowo serdecznie.

Chwilę temu zakończyłyśmy pierwszy trening na Elliott-cie, jutro kolejny.

Jesteśmy ponad 7,5 tys. kilometrów od domu. Wszystko w okół nas krzyczy Ameryka! -dokładnie taka jaką znacie z filmów.
Mieszkamy same w wielkim domu miedzy 3-ema kościołami. W kuchni mamy 2 zmywarki i 16 kontaktów. Mamy również 3 łazienki, 2 kominki, 2 ganki, 5 sypialni i tylko 4 talerze :)
Wszyscy dookoła są bardzo sympatyczni i pomocni a zwłaszcza ludzie z Sail Sheboygan. Podobno miasto jest tak bezpieczne, że mieszkańcy nie zamykają domów... ani samochodów.

Po prawej tradycyjnie znajdziecie nową galerię, a w niej: autostradę Chicago-Sheboygan, amerykańskie śniadanie, nasz czerwony dom i jezioro Mischigan, które ma 150km szerokości i 600km długości.

PS
Gdy u was jest 4-ta nad ranem u nas jest dopiero 21.